Księga Rodzaju 22:4
“A dnia trzeciego, podniósłszy Abraham oczy swe, ujrzał ono miejsce z daleka.”
Kontekst: Księga Rodzaju 22
2I rzekł Bóg: Weźmij teraz syna twego, jedynego twego, którego miłujesz, Izaaka, a idź do ziemi Moryja, i tam go ofiaruj na ofiarę paloną, na jednej górze, o którejć powiem.
3Tedy wstawszy Abraham bardzo rano, osiodłał osła swego, i wziął dwóch sług swoich z sobą, i Izaaka syna swego, a narąbawszy drew na ofiarę paloną, wstał i szedł na miejsce, o którem mu Bóg powiedział.
4A dnia trzeciego, podniósłszy Abraham oczy swe, ujrzał ono miejsce z daleka.
5I rzekł Abraham do sług swoich: Zostańcie wy tu z osłem, a ja z dziecięciem pójdziemy aż do onąd, a odprawiwszy modlitwy, wrócimy się do was.
6Wziął tedy Abraham drwa na ofiarę paloną, i włożył je na Izaaka, syna swego, a sam wziął w rękę swoję ogień i miecz, i szli obaj pospołu.
O Księga Rodzaju 22: Wiara Abrahama wystawiona na próbę

Bóg prosi Abrahama o złożenie w ofierze swojego syna Izaaka jako próby jego wiary, ale Bóg dostarcza barana do złożenia w ofierze zamiast niego.
Komentarz
Komentarz:
Rdz 22 jest przełomowym rozdziałem w Księdze Rodzaju, ponieważ oznacza szczytowy moment Przymierza z Abrahamem. W tym rozdziale Bóg testuje wiarę Abrahama, prosząc go o ofiarowanie swojego syna, Izaaka. Gotowość Abrahama do posłuszeństwa wobec Bożego polecenia, nawet kosztem własnego syna, dowodzi jego niezachwianej wiary i oddania Bogu.