Psalm 102 jest modlitwą desperacji psalmisty, który czuje się odizolowany i opuszczony przez Boga. Psalmista opłakuje swoje fizyczne słabości i przemijalność ludzkiego życia, błagając o miłosierdzie i interwencję Boga.
1Modlitwa utrapionego, gdy będąc w ucisku, przed Panem wylewa żądość swoję.
2Panie! wysłuchaj modlitwę moję, a wołanie moje niechaj przyjdzie do ciebie.
3Nie ukrywaj oblicza twego przedemną; w dzień ucisku mego nakłoń ku mnie ucha twego; w dzień którego cię wzywam, prędko mię wysłuchaj.
Psalmowie 102:4 - Albowiem niszczeją jako dym dni moje, a kości moje jako ognisko wypalone są.
4Albowiem niszczeją jako dym dni moje, a kości moje jako ognisko wypalone są.
5Porażone jest jako trawa, i uwiędło serce moje, tak, żem zapomniał jeść chleba swego.
6Od głosu wzdychania mego przylgnęły kości moje do ciała mego.
7Stałem się podobnym pelikanowi na puszczy; jestem jako puhacz na pustyniach.