Liczby 11:3
“I nazwał imię miejsca onego Tabera: bo się zapalił przeciwko nim ogień Pański.”
Kontekst: Liczby 11
1I stało się, że się lud uskarżał niesłusznie, co się nie podobało Panu. Przetoż usłyszawszy to Pan bardzo się rozgniewał, i zapalił się przeciwko nim ogień Pański, i popalił ostatnią część obozu.
2Tedy wołał lud na Mojżesza; i modlił się Mojżesz Panu, i zgasł ogień.
3I nazwał imię miejsca onego Tabera: bo się zapalił przeciwko nim ogień Pański.
4A lud pospolity, który był między nimi, chciwością wielką zjęty odwracał się; i płakali też synowie Izraelscy, mówiąc: Któż nas nakarmi mięsem?
5Wspominamy sobie na ryby, któreśmy jadali w Egipcie darmo, na ogórki, i na melony, i na łuczek, i na cebulę, i na czosnek.
O Liczby 11: Narzekania Izraelitów

Izraelici narzekają na jedzenie, więc Bóg posyła przepiórki i plagę.
Komentarz
W Liczbach 11 Izraelici są na pustyni i narzekają na jedzenie, które otrzymali. Tęsknią za jedzeniem, które mieli w Egipcie, są tak zdesperowani, że gotowi są ryzykować życiem, aby je zdobyć. Bóg słyszy ich skargi i posyła wiatr, aby przyniósł im przepiórki. Posyła także ogień, aby spalić obrzeża obozu.
Ludzie są tak przytłoczeni obfitością jedzenia, że zbierają więcej, niż są w stanie zjeść. Mojżesz jest zły na nich za brak wiary i za brak zaufania w to, że Bóg ich zaopatrzy. Błaga Boga, aby im wybaczył, i Bóg to czyni.