Ezechiel 47:6
“Tedy rzekł do mnie: Widziałżeś, synu człowieczy? I wywiódł mię, i obrócił mię na brzeg onego potoku.”
Kontekst: Ezechiel 47
4Potem wymierzył drugi tysiąc, a przewiódł mię przez wodę, przez wodę aż do kolan; i zaś wymierzył trzeci tysiąc, i przewiódł mię przez wodę aż do biódr.
5A gdy zaś wymierzył tysiąc, był potok, któregom nie mógł przebrnąć; bo były wezbrały wody, wody, które trzeba było przepłynąć, potok, któregom nie mógł przebrnąć.
6Tedy rzekł do mnie: Widziałżeś, synu człowieczy? I wywiódł mię, i obrócił mię na brzeg onego potoku.
7A gdym się obrócił, oto na brzegu onego potoku było drzewo bardzo wielkie po obu stronach;
8I rzekł do mnie: Te wody wychodzą od Galilei pierwszej, a schodzą po równinie, i wchodzą w morze; a gdy do morza wpadną, uzdrowione bywają wody.
O Ezechiel 47: Wizja rzeki świątynnej

W rozdziale 47 Księgi Ezechiela, prorok ma wizję rzeki płynącej z sanktuarium świątyni. Kiedy woda się unosi, przynosi życie i uzdrowienie na jałowy pustkowie, a rybacy są w stanie złowić wiele ryb w rzece.
Komentarz
Default commentary text